Kryzys zaufania do mediów. Wszystko przez… fake newsy.

Przytłaczająca liczba nieprawdziwych informacji, które pojawiają się w telewizji, prasie czy internecie sprawia, że ich odbiorcy są coraz bardziej sceptyczni w ich odbiorze.

 

Po co właściwie tworzy się fake newsy? Według dr Sama Kamau, wykładowcy Aga Khan University Graduate School of Media and Communications często chodzi o motywację finansową i zawodową: „Powstają one [fake newsy] po to, aby wpływać na poglądy ludzi, naciskać na agendę polityczną lub powodować zamieszanie i często mogą być politycznym biznesem dla wydawców internetowych.”

Okazuje się, że za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji najczęściej stoją nie specjalnie stworzone do tego boty, a ludzie. Dodatkowo jedno z badań przeprowadzonych na 126 tys. pogłoskach i fałszywych wiadomościach rozpowszechnianych na Twitterze przez okres 11 lat wykazało, że fake newsy docierają szybciej i do większej liczby osób niż prawdziwe newsy.

Czy fake newsy „atakują” również tradycyjne media? Ofwono Opondo, dyrektor wykonawczy Uganda Media Center, przyznał, że redakcje prasowe czy telewizyjne odznaczają się zdecydowanie bardziej skutecznym zarządzaniem informacjami niż np. portale internetowe. Zaznaczył też, że media tradycyjne muszą wprowadzić więcej nowych mechanizmów, aby nie ulec pokusie wykorzystania „szybkich”, niesprawdzonych wiadomości: „Niestety, niektóre główne gazety czy telewizje próbujące walczyć o popularność, padły ofiarą rozpowszechniania fałszywych wiadomości. Prowadzone są ciągłe szkolenia i kontrole, w celu zapobiegania popularyzowania fałszywych informacji”.

W jednej z rozmów Gilbert Sendugwa, dyrektor wykonawczy Africa Freedom of Information Center, stwierdził: „Nawet gdy media przekazują rzeczywiste wiadomości, to jednak z powodu coraz częściej pojawiających się fake newsów, ludzie przestają ufać mediom”.

Co należy zrobić, aby odbudować zaufanie zniszczone przez nieprawdziwe informacje? Na pewno postawić na rzetelne badania oraz aktywne działania PR